Dokładnie, nadal mam wakacje i nadal najbliższy miesiąc będę spędzać w domu. Dziś rano podwiozłam siostrę na rozpoczęcie roku i nie wyobrażacie sobie tej jej radośći kiedy wysiadała z samochodu (tak to sarkazm).
Ostatnio jestem chodzącym kłębkiem nerwów i stresu, nie mam pojęcia czym to jest spowodowane, oprócz tego że od zawsze byłam taką osobą która szybko się denerwuje i nie potrzeba do tego wiele. Możliwe, że to ta wyprowadzka na studia i wszystko z tym związane, dodatkowo nadal jeszcze zwlekam z wysłaniem rezygnacji na jedną z uczelni. Może jest to też mnóstwo rzeczy, które chciałabym zrobić zanim wyjadę, ale mądra ja najczęściej załamuje się psychicznie i myśli jak zrobić wszystko żeby nie musieć nic robić haha. Wiem, że to brzmi dość przybijająco, ale na szczęście to tylko momenty, bo organizacja czasu i życia idzie mi coraz lepiej!
Teraz mogę też oficjalnie powiedzieć, że czuję jesień, ponurą jesień. Jedyne co sprawia że lubię tę porę roku to atmosfera. Wszystko się uspokaja, można zwolnić tempo, a poza tym te jesienne zdjęcia, czy jest coś bardziej przytulnego niż one?
Za chwilę zbieram się do ortodonty, uroki noszenia retainerów, już któryś raz odkleił i złamał mi się drucik. Tylko tym razem nie mam pojęcia co się stało z jego połówką, chociaż bardzo prawdopodobne że po prostu go połknęłam, dlatego osobom z retainerami polecam uważać podczas jedzenia haha.
Chciałam Was też zaprosić na mojego instagrama, ostatnio staram się publikować tam zdjęcia częściej. W komentarzach podawajcie swoje nazwy instagramów, zajrzę do każdego ♥















