piątek, 8 lipca 2016

Udało się!

Hejo!
Chciałam Wam się pochwalić, że kilka dni temu, a dokładnie we wtorek zdałam egzamin na prawo jazdy! To był chyba najlepszy i najszczęśliwszy dzień tego tygodnia, miesiąca, wakacji, roku itd. Okropnie się przed nim stresowałam, nie mogłam wysiedzieć w miejscu, na dodatek mój egzaminator spóźnił się jakieś 15 minut, przeszło mi kiedy już zaczęłam, wtedy myślałam tylko i wyłącznie o tym co robię. I tak udało mi się zdać bezbłędnie za pierwszym razem! Ahh teraz wszystkie moje plany wydają się być dużo bardziej realne do zrealizowania.
Mogę powiedzieć, że jestem podwójnie zadowolona, bo wczoraj zaglądając na bloga zobaczyłam ponad 800 obserwatorów-dziękuję! Wszyscy, bez wyjątku, jesteście kochani ♥ 

środa, 6 lipca 2016

Pieczony omlet z owocami

Heej, pisałam kiedyś, że na blogu pojawi się więcej przepisów, więc dziś mam dla Was moje ostatnie odkrycie-omlet z owocami z piekarnika! Słyszałam o nim wcześniej i w końcu postanowiłam zrobić, był świetny, chyba od teraz to kolejne moje ulubione śniadanie. 
Oh, czasem naprawdę nie mam ochoty przygotowywać długo swoich posiłków, a ten przepis jest mega prosty i szybki!

Składniki:
♥ trzy jajka
♥ garść dowolnych owoców
♥ łyżeczka cynamonu
♥ 5 płaskich łyżek mąki (wybrałam orkiszową)
♥ miód, ksylitol lub inny słodzik

Przygotowanie:
Oddzielić żółtka od białek, żółtka wymieszać z mąką, miodem i cynamonem. Białka ubić, następnie wszystko delikatnie wymieszać łyżką. Ciasto można wlać do naczynia żaroodpornego lub silikonowej formy. Piec w 180 stopniach przez około 15 minut. Gotowe!

Ktoś z Was już robił, a może ma taki zamiar? ♥

sobota, 2 lipca 2016

nocowanie

Właśnie odpoczywam, tym razem w pokoju mojej siostry, coś nowego haha, ale tu jest tak przyjemnie chłodno, a w moim pokoju można się tylko roztopić!
Wczoraj z dziewczynami zrobiłyśmy u mnie nocowanie, co znaczyło między innymi pełno jedzenia, po którym ledwo mogłyśmy chodzić haha. Próbowałyśmy obejrzeć jakieś filmy, ale jak to u nas bywa kończyło się na rozmowach i wygłupach, a po 20 minutach pytanie: "o co chodzi w tym filmie?". Byłyśmy też na zdjęciach, które możecie obejrzeć niżej, bo nie chciałyśmy marnować tak ładnej pogody i siedzieć cały wieczór w łóżku. Jedynym minusem było wstanie o 7 na moją jazdę, podczas gdy zasnęłyśmy po 4, więc możecie sobie wyobrazić jakie były z nas zombie przez cały dzień! 
Na jutro planuję trochę bardziej zająć się i zrobić coś dobrego dla siebie, na przykład...herbatkę (okej wymyślę coś jeszcze), być może obejrzę jakiś wzruszający film, co robię naprawdę rzadkoo. Pamiętajcie, że każdy raz na jakiś czas potrzebuje takiego dnia. Trzymajcie się słońca!


I te nieco mniej udane:
Dodaję też kilka zdjęć z telefonu, bo ich jest chyba najwięcej ♥


poniedziałek, 27 czerwca 2016

pierwsze dni

Jak się macie? Ja własnie siedzę w łóżeczku przy oknie i słucham jak na zewnątrz wieje wiatr, w końcu mogę złapać oddech po ostatnich dniach. Na dodatek dziś zamiast rano pospać sobie dłużej, już o 7 musiałam zbierać się na jazdę. Nie wierzę, że zostały mi tylko trzy i egzamin! Idealnie na wakacje będę już mogła jeździć, aah od razu mam mnóstwo planów w głowie, gdzie najpierw pojadę haha.
Na dole wstawiam trochę zdjęć z pierwszych dni wakacji, teraz jest mnóstwo okazji żeby tylko nie siedzieć w domu i z dziewczynami staramy się wymyślać jak najwięcej rozrywek. Na jutro już chyba planujemy nocowanie, więc podejrzewam, że znowu za dużo nie pośpię! 
+jak widać zmieniłam w końcu wygląd bloga, co o nim myślisz?
Jak Ty spędzasz pierwsze dni wakacji? ♥

poniedziałek, 20 czerwca 2016

pink pink

Hejo! Sporo czasu mnie tu nie było prawda? Dużo nauki, zepsuty laptop, po naprawie bark internetu i ciągnęło się to przez kilka dobrych dni. Cieszę się, że w końcu mogę do Was napisać!
Dziś chyba ostatni raz byłam w szkole, teraz tylko zostało zakończenie roku w piątek i wakaacjee!  Planuje już tyle rzeczy i od razu muszę wszystko zapisywać, bo boję się że o czymś zapomnę, ale mam nadzieję, że w tym roku też będą udane.
Poza tym już mam manię na kupowanie crop topów, sukienek i spodenek, a miejsca w szafie robi mi się coraz mniej. Ostatnio udało mi się w końcu kupić jakieś okulary, które nie będą wyglądały bardzo źle na mojej twarzy. Też macie tak, kiedy mierzycie je w sklepie wydaje Wam się, że nikt nie wymyślił pasujących do Was? Ja mam tak praktycznie za każdym razem haha.
spodenki-h&m (diy)   
 crop top, okulary-new yorker
Mam nadzieję, że do jutra! ♥

piątek, 10 czerwca 2016

I slowed down+recipe

Hejo ludzie!
No więc, od czego by tu zacząć, mam mnóstwo rzeczy na myśli, ale jak zwykle ciężko to jakoś ułożyć. Robię dużo dużo zdjęć, ale nie miałam kompletnie czasu ich opublikować. Zmęczenie po szkole i w czasie lekcji w tym tygodniu było nie do zniesienia, zasypiałam późno i wstawałam 15 minut przed wyjściem! No wyobraźcie sobie jak tu się umalować, ubrać i zjeść śniadanie w tak krótkim czasie! 
Na szczęście dziś napisałam poprawę z niemieckiego i już czuję w powietrzu wakacje i kochane zakończenie roku. Jednocześnie coraz bliżej do tego żebym zdała prawko, hmm to chyba nawet najciekawsza rzecz jaką się ostatnio zajmuję.
Zauważyłam też, że koniecznie potrzebuję zmienić wygląd bloga, ale zajmę się tym już jutro, na kiedy to mam zamiar mieć dużo energii, hehe zobaczymy jak mi to wyjdzie. 
A co u Ciebie? ♥
Ostatnio zrobiłam najlepsze gofry z tych jakie do tej pory robiłam haha. Bardzo podobają mi się ostatnio wegańskie przepisy, więc w gofrach nie ma ani jajek ani mleka, ale wcale nie smakują gorzej!
Często dodaję zdjęcia jedzenia, ale piszecie też żebym wrzucała przepisy, więc niżej oto on (wszystkie składniki wystarczy zmiksować w jednej misce):

sobota, 4 czerwca 2016

windy

Hejka! 
Upały dopiero co się zaczęły, a ja jestem nimi już nieco wykończona, Ci z Was którzy mają pokój na poddaszu może wiedzą jak to jest z zasypianiem w nocy. Kiedy na dworze jest 20 stopni, w moim pokoju jest 25 haha.
Wczoraj zmotywowałam się żeby wyjść w końcu na zdjęcia na zewnątrz, ale wiał taki wiatr, że nawet trzymanie włosów rękami nie pomagało, no oczywiście, jak zawsze wszystko szło po mojej myśli. Teraz nie czuję się zbyt dobrze, więc najlepszym rozwiązaniem na resztę tego wieczoru było włączenie piosenek Ed'a, zrobienie zielonej herbaty i wtulenie w ciepłą poduszkę. Nie mam pojęcia dlaczego, ale to właśnie wieczory są dla mnie najcięższą porą w ciągu doby. O wiele bardziej lubię poranki, noo pomijając wstanie z łóżka, ale wtedy wiem, że można zacząć wszystko od początku. Ktoś ma podobnie? ♥
Haha, mina Leo mówi, że nie lubi raczej być budzony z drzemki.